Ulubione cytaty – Gossip girl


chuck

Co robię z samego rana? Nie śpię. Po co śnić, skoro prawdziwe życie jest takie pasjonujące? Czy może być coś lepszego od leniwej niedzieli? Od czytania w łóżku? Picia kawy? I jajecznicy? My na Manhattanie nie próżnujemy, śniadanie to wystawny brunch z szampanem i setką najbliższych przyjaciół… i wrogów

Jedna rzecz jest pewna: wszystko jest możliwe.

Jeśli chcecie znać moje zdanie, chodzimy na filmy, bo chcemy zobaczyć bajkę. Księżniczka, która odkłada swoje klejnoty, żeby wyznaczyć własną ścieżkę… Rozdzieleni kochankowie wracają do siebie… Ale życie to nie bajka… A szczęśliwe zakończenia zdarzają się bardzo rzadko… W prawdziwym życiu, młoda królowa staje się tyranem… i zabiera swoich poddanych na wojnę. Właśnie dlatego potrzebujemy filmów. Żeby przypominały nam, że mimo wszystko miłość może zakwitnąć w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu… i że czasem nawet bajka może się spełnić.

Jeśli chodzi o rodzinę, to zawsze w głębi serca jesteśmy dziećmi. Nieważne ile mamy lat, zawsze potrzebujemy miejsca, które możemy nazwać domem. Ponieważ bez ludzi, których kochamy czujemy się samotni na tym świecie.

Uważaj Chuck. To właśnie otwarte serce jest najbardziej podatne na najgłębsze rany.

Wiecie, co jest naprawdę kiczowate? Szczęśliwe zakończenia. Poważnie. Takie, jak wtedy kiedy oglądam film, i jakaś odważna, zdeterminowana dziewczyna w końcu uwodzi głównego bohatera. I tak od dwóch godzin wiedziałam, że go zdobędzie. Po prostu mam ochotę wydrapać jej oczy. Prawdziwe życie jest potwornie zakręcone i skomplikowane. Nie ma żadnego zakończenia.

W życiu każdej dziewczynki przychodzi taki moment, gdy dostrzega ona, że jej mama jest bardziej pokręcona niż ona sama.

Gdy mężczyzna spróbował już kawioru, zaskakuje mnie, że zadowala się sumem.

Tylko mój chłopak może dotykać moich włosów.

Koleś, jestem Chuck Bass, nawet europejczycy muszą wiedzieć, co to oznacza.

Mamy prawo do funduszu powierniczego, do domu w Hamptons, ale nie do szczęścia.

Nie mam ani jednej romantycznej kości w swoim ciele. Przynajmniej nie tam.

Więc gdy następnym razem zapomnisz, że jesteś Blair Waldorf, pamiętaj, że ja jestem Chuckiem Bassem i cię kocham.

Podsycamy w sobie ból, bo to jedyne, co nam zostało.

Czasami w życiu stajemy na rozdrożu i jesteśmy zmuszeni wybrać drogę, która podążamy. I nie wiadomo, czy nasza podróż zaprowadzi nas do przyjemności, czy bólu. Gdy już podejmujemy decyzje, nie ma odwrotu.

Gdy puszczamy wolno coś, na czym bardzo nam zależy, liczymy, że nasze poświęcenie zostanie nam wynagrodzone. Nie tylko przeznaczenie zsyła nam prezenty, czasami to ktoś z naszych bliskich. Jeśli kogoś kochasz pozwól mu odejść.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *