Ulubione cytaty – Jakub Żulczyk (,,Zrób mi jakąś krzywdę”)

6

Bo to takie cudowne dla kobiety, kiedy wie, że ktoś żył jakimś filmem, który kręcił z nią sobie w głowie.

Nie ma czasu, aby wódka zmroziła się dostatecznie, aby posegregować jeszcze wszystkie wspomnienia, które zostaną dziś wyrzucone…

Wykąpmy się jeszcze raz w tych spranych gestach, kawałach i docinkach, wypijmy jeszcze kilkadziesiąt ślepych bruderszaftów, by następnego dnia po południu, umyci i ogoleni, ze zmiażdżoną głową, po czterech kawach stawić czoło dojrzałości.

Słyszę łzawą muzykę, podłożoną pod napis „The End”. Scarlett spada ze schodów i łamie kostkę. Bohater Love story dostaje zatwardzenia. Romeo musi umrzeć.

Jestem jakimś destylatem z najbardziej tandetnych teledysków o miłości, reklam Coca-Coli, sztucznie wzbudzonych przez kawałki Smashing Pumpkins potrzeb.

Po tym co się stało, mogę się już tylko zestarzeć.

Wszystko, co miałeś do stracenia, wypadło ci z kieszeni, gdy leżałeś pijany na trawie, było w torbie, którą zostawiłeś w knajpie, zostawiłeś to w taksówce w jakimś mieście na drugim końcu Polski.Straciłeś wszystko.

Było miło. Jak sobie tak pomyślę, to rzeczywiście było miło. Przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów.

Przeszła kurs przygotowawczy do bycia piękną suką i wyszła z niego z wyróżnieniem, dyplomem z różową bransoletką jako prezentem dla prymuski.

Przecież kobieta tego gościa musi mieć piersi DD i skórę jak wilgotna guma o kolorze cynamonu. Do tego falę blond włosów, ubrania, które za miesiąc będą w dwustustronicowych, zafoliowanych magazynach i ten rodzaj autyzmu, który objawia się geniuszem w jednej tylko czynności.

Stanie się coś naprawdę niedobrego, to wisi nade mną jak kowadło nad postacią z kreskówki, ale wdycham ten róż, który naświetla nas, uspokój się, twoja karma jest na szczycie, żyjesz w zdjęciu z wakacji, więc się uspokój.

[…] po prostu jest tak, jak naprawdę miało być.

Świat jednak jest nasz. Dzięki za informację, mała. Bo teraz, jakkolwiek głupio to brzmi, jak bardzo nie jest ukradzione z polskich niby-rockowych kompaktów, to do cholery, nie ma już góry, na którą nie moglibyśmy wbiec. Jesteśmy wyciągniętymi środkowymi palcami o identycznych liniach papilarnych, wbitymi w samo centrum tego śmieciowiska. I tylko my jesteśmy prawdziwi. Uwierz mi.

Nie mam zamiaru być twoim ładnym wspomnieniem, ogrzewającym cię w zimie życia.

Nie zostawię jej […]. Nie ma takiej możliwości. Nie dzisiaj, nie teraz, i w ogóle nigdy.

[…] w każdym otwiera się tunel potrzeb, wysyłanie serii żarliwych próśb, aby w twoim życiu stało się coś, co naprawdę zapamiętasz, i aby było to rzeczywiste, dotykowe, z całą gamą zmysłów. Żebyś naprawdę kochał, przeżywał, upijał się, zarażał wysypkami, nabawiał raka skóry i gubił dokumenty. I to nie chodzi o nabicie serii punktów doświadczenia, o kolekcjonowanie przeżyć. Tu chodzi o jedno prawdziwe tąpnięcie.

Wyciągam papierosy, idealny zabijacz każdego smaku, smak jest przecież zbędny.

[…] to strasznie zabawne wymyślać historyjki na swój temat, pakować je w jakieś absurdalne szczegóły i komuś sprzedawać.

Trzymam świat za łydki, bardzo mocno, tak, żeby nigdzie nie uciekł.

Wygląda najpiękniej na świecie, wciąż, od teraz, od sekundy, od zawsze.

Było warto oszaleć dla tych uszytych z pozłacanej waty sekund.

Ktoś zrobił jej zastrzyk z piękna, ze skroplonych cukierków z kardamonem […].

Witaj w królestwie rzeczy nieracjonalnych, w odrzuconym scenariuszu dla kanału Romantica.

Nabroiłem.A wszystko zaczęło się od tego, że się zakochałem. Zakochałem się jakieś dwa, trzy tygodnie temu, o trzynastej dwadzieścia.

To miała być historia drogi, rozpędzonej autostrady, wiatru, uśmiechów i potu. Ostatnia miłość w wieku niewinności, historia jak z perłowo-złotej płyty dvd, limitowana edycja życia […].

 

źródła zdjęć:
http://cargocollective.com/
http://facet.onet.pl/

1 Comment on Ulubione cytaty – Jakub Żulczyk (,,Zrób mi jakąś krzywdę”)

  1. Litai
    19 maja 2016 at 22:58 (1 rok ago)

    To jest nowa okładka tej książki?:)

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *