Top 5: Najgorsze prezenty pod choinkę

IMG_4326-1300x866

To już ostatnia chwila, żeby kupić świąteczne prezenty. Jakiś czas temu opublikowałam listę najlepszych prezentów dla niej. Dziś przygotowałam coś zupełnie innego, a mianowicie listę najgorszych prezentów. Tych rzeczy z pewnością nie chcielibyście zobaczyć pod swoją choinką.

 

Akcesoria do sprzątania, patelnie, noże i żelazko

Nie jestem fanką kupowania prezentów praktycznych. Prezent kojarzy się dla mnie z czymś co ma przepełniać radością obdarowaną osobą. Musimy pamiętać, że kupując prezenty kupujemy czyjeś marzenia a nie rzeczy. Patelniom, suszarkom, odkurzaczom, garnkom, maszynką do mięsa i zestawom noży, mówię stanowcze NIE.

 

Kremy przeciwzmarszczkowe i balsamy zwalczające cellulit 

Poprawiacze urody =  podkreślenie wady. Żadna z kobiet nie chciałaby dostać kosmetyku na niedoskonałości. Prezent powinien przede wszystkim sprawić nam radość a nie przypomnieć o naszych kompleksach. Kupując kosmetyki bądźcie więc ostrożni, nigdy nie wybierajcie tych, które sugerują wiek, albo urodowe niedoskonałości.

 

Prezenty, które żyją

Jestem zdecydowaną przeciwniczką kupowania  „żywych prezentów”. I nie ważne czy jest to Gwiazdka, urodziny, imieniny czy inne święto. Zwierzę nie jest maskotką, którą można odstawić w kąt jeśli nie spodoba się obdarowanej osobie. Zakup/adopcja zwierzaka musi być przemyślaną decyzją. Zwierzak to nie prezent, niestety co roku psy, koty, króliki, chomiki, świnki morskie trafiają do schronisk, albo co gorsze są w bestialski sposób porzucane w lesie. Warto być tego świadomym.

 

Skarpetki

To zdecydowany klasyk klasyków. I chociaż na pierwszy rzut oka prezent może wydawać się nie najgorszy, bo w końcu skarpetek nigdy nie za wiele,  to nigdy, PRZENIGDY nie kupujcie ich na Gwiazdkę. Skarpetki były najmodniejszym prezentem w czasach PRL-u i tutaj postawię kropkę.

 

Bony podarunkowe na określoną kwotę

Bon podarunkowy jednoznacznie kojarzy mi się z prezentem, który otrzymujemy od swojego pracodawcy. I wtedy jest to prezent jak najbardziej trafiony, ponieważ ciężko wymagać, aby nasz szef kupował nam konkretne prezenty, zwłaszcza jeśli mówimy o wielkich korporacjach. Jestem jednak przeciwna, żeby obdarować bonem bliską nam osobę. Wtedy jednoznacznie świadczy to o tym, że po prostu nie wiedzieliśmy co kupić. Równie dobrze zamiast bonu do koperty moglibyśmy wsadzić określoną kwotę pieniędzy. A wiadomo, że z pieniędzy w kopercie cieszą się tylko nastolatkowie.

 

Zanim kupisz prezent pomyśl przez chwilę co chciałaby dostać dana osoba, nigdy nie kieruj się osobistymi preferencjami. Przede wszystkim postaw na kreatywność.

 

A jaki był najgorszy prezent, który Wy dostaliście ?

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *